Bardzo często pytacie, dlaczego niektóre produkty pojawiają się później, niż początkowo planowaliśmy.
Prawda jest bardzo prosta.
Czytaj dalej….
Bo zanim coś trafi do sklepu, najpierw trafia do naszego domu.
Nie potrafię tworzyć inaczej.
Kiedy powstaje nowy produkt, nie patrzę tylko na tabelę rozmiarów, skład czy gotowy projekt.
Chcę zobaczyć, jak zachowuje się w prawdziwym życiu.
Jak wygląda po spacerze.
Jak wygląda po praniu
Jak układa się po kilku tygodniach noszenia.
Czy nadal jest tak wygodny, jak wydawał się pierwszego dnia.
I czy po prostu chce się po niego sięgać ponownie.
Bo właśnie wtedy zaczyna się prawdziwy test.
Nie w studiu.
Nie na sesji zdjęciowej.
Nie na manekinie.
Tylko w codziennym życiu.
Nasze psy nie wiedzą, że coś jest prototypem.
Nie interesuje ich marketing.
Nie interesuje ich premiera produktu.
Jeżeli coś jest niewygodne, od razu to pokażą.
Jeżeli coś się nie sprawdza, bardzo szybko to zauważymy.
Dokładnie tak samo jest z nami.
Niektóre produkty poprawialiśmy kilka razy.
Niektóre zmieniały detale, których później prawdopodobnie nikt nawet nie zauważy.
Ale my wiedzieliśmy.
A skoro wiedzieliśmy, nie potrafiliśmy zostawić tego bez poprawki.
Może właśnie dlatego wszystko dzieje się u nas trochę wolniej.
Ale coraz bardziej wierzę, że rzeczy tworzone spokojnie mają większą szansę zostać z nami na lata.
I chyba właśnie o to chodzi w Nandze.
Nie tworzyć masę rzeczy.
Tworzyć rzeczy, które maja powód,
Żeby istnieć.
⸻
Dziękuje, że tworzymy tę historię razem.
Ściskam,
Kasia

